Muzeum Polskiej Wódki - nasza fotorelacja

Wódka bezsprzecznie jest częścią naszej ponad pięćsetletniej historii, kultury i tradycji. To także najbardziej rozpoznawalny polski produkt eksportowy, marka wręcz globalna, ciesząca się doskonałą renomą, z której możemy i powinniśmy być dumni. Dumni tak samo jak Szkoci ze swojej whisky czy Francuzi z koniaku.

W samej wielowiekowej historii tego naszego narodowego trunku nastał właśnie nowy rozdział. Na warszawskiej Pradze, przy Placu Konesera 1, swe podwoje otworzyło MUZEUM POLSKIEJ WÓDKI, które w nowoczesny sposób przybliża dzieje tego trunku, zmieniającą się w czasie technologię produkcji, kultowe marki i oczywiście walory smakowe! 

Dowiecie się w nim wszystkiego - naprawdę wszystkiego! - o Polskiej Wódce. Twórcy muzeum chcą również promować odpowiedzialne spożywanie alkoholu oraz udowodnić, szczególnie zagranicznym gościom, że to Rosjanie przejęli wódkę od Polaków.

Mieliśmy ogromne szczęście znaleźć się wśród pierwszych gości tego niezwykłego muzeum - nie muszę chyba dodawać, że gdy otrzymaliśmy z mężem zaproszenie na wieczorne zwiedzanie przed oficjalnym otwarciem, nie wahaliśmy się ani chwili przy podjęciu decyzji o podróży do Warszawy. I ani przez chwilę jej nie żałowaliśmy  - bawiliśmy się wspaniale! Organizatorzy przygotowali dla nas mnóstwo atrakcji - obejrzeliśmy wszystkie ekspozycje, wzięliśmy udział w degustacji trzech rodzajów wódki, prowadzonej przez Macieja Starosolskiego, i w warsztatach barmańskich, którym przewodził Karim Bibars, a przy tym znacznie pogłębiliśmy naszą wiedzę o Polskiej Wódce - prawdę mówiąc, nie spodziewaliśmy się, że można o niej aż tyle powiedzieć!

Na turystów czekają nie mniejsze emocje! Pozwólcie, że opowiemy Wam nieco więcej o samym muzeum, które robi ogromne wrażenie - czego można się było spodziewać, ponieważ autorem stałej ekspozycji jest renomowana pracownia Nizio Design International na czele z Mirosławem Nizio, który odpowiadał m.in. za projekt ekspozycji i realizacji wystawy głównej w Muzeum Historii Żydów Polskich czy projekt Muzeum Powstania Warszawskiego.
Skoro jesteśmy już przy wielkich nazwiskach, mających swój udział przy narodzinach muzeum, nie możemy nie wspomnieć, że zapadające w pamięć, bardzo wymowne logo to dzieło Andrzeja Pągowskiego. Znajdujące się na nim dwa stojące kieliszki układają się w literę "M" jak "Muzeum". Z kolei dwa kieliszki odwrócone do góry dnem , układające się w literę "W", mają symbolizować kulturę picia, czyli odmowę, gdy trzeba. Właśnie taką postawę "rozsądnego picia" pragną promować twórcy muzeum.

W wycieczce po muzealnych salach towarzyszyła nam Wiktoria Tobiasz, fotograf, którą poprosiliśmy o przygotowanie zdjęć - mamy nadzieję, że dzięki nim przybliżymy Wam klimat muzeum i że zachęcimy do osobistych odwiedzin! Wyjaśnimy Wam także, jakie warunki musi spełniać wódka, by można ją było określić mianem Polskiej Wódki i podrzucimy sporo ciekawostek o tym trunku. Zaczynajmy! :)

MUZEUM POLSKIEJ WÓDKI

Muzeum Polskiej Wódki znajduje się w zabytkowym, XIX-wiecznym budynku Zakładu Rektyfikacji na terenie Centrum Praskiego Koneser. Nie jest to lokalizacja przypadkowa. Niegdyś, na powierzchni 50 tysięcy metrów kwadratowych, pomiędzy ulicą Ząbkowską, Nieporęcką, Białostocką a Markowską, wznosił się kompleks neogotyckich budynków, w których mieściła się Warszawska Wytwórnia Wódek "Koneser". To właśnie tutaj rozlewano takie flagowe marki polskich wódek, jak Luksusowa czy Wyborowa.W miejscu tym - jak powiedział witający nas Andrzej Szumowski, Prezes Zarządu FUNDACJI POLSKA WÓDKA, do której należy muzeum - mogły powstać kolejne lofty. Tak się jednak na szczęście nie stało - w przepięknie zrewitalizowanych wnętrzach swoją siedzibę znalazło właśnie Muzeum Polskiej Wódki! Lepszej miejscówki nie można było sobie wymarzyć!

Muzeum jest hołdem złożonym ponad 500-letniej tradycji tego trunku oraz całym pokoleniom gorzelników, producentów, restauratorów, barmanów czy koneserów. Polska wódka jest ciągle jedynym naszym produktem globalnym. Wpisała się w dziedzictwo narodowe, jest elementem historii, tradycji i kultury naszego kraju.
Andrzej Szumowski

Zwiedzanie muzeum rozpoczyna się w sali kinowej, w której emitowany jest krótki, ale niezwykle ciekawy film, w którym o znaczeniu Polskiej Wódki w świecie opowiadają osoby tworzące jej powojenną historię: Wanda Mościcka, kierowniczka Działu Wódek w Centrali Handlu Zagranicznego; Ryszard Kaznecki, kierownik magazynu spirytusu w zakładzie Polmos Warszawa (Koneser) i Jerzy Chlistunoff, artysta grafik, projektant etykiet wyrobów spirytusowych. W filmie nie brakuje wspomnień i wzruszających momentów.
Po projekcji trafiamy do pierwszej z pięciu galerii tematycznych, czyli do... pracowni średniowiecznego alchemika! Poznacie w niej między innymi etymologię słowa wódka, popularne ówczesne receptury na bazie wódki na najrozmaitsze schorzenia, a nawet samodzielnie przygotujecie własną wódkę, którą alchemik wypije i oceni! Skład receptury - do przygotowania której możecie wykorzystać tak niecodzienne składniki jak niewieści włos czy skrzydło nietoperza - możecie przesłać mailem, gdybyście chcieli ją powtórzyć w domu ;) Wiedzieć musicie, że początkowo słowem "wódka" określano napary lecznicze otrzymywane przez destylację wodną ziół, owoców, a czasem nawet i produktów odzwierzęcych. Z kolei produkt destylacji alkoholowej nazywano aqua vitae - wodą życia, czyli okowitą lub gorzałką. Od XVII wieku "wódką" zaczęto nazywać również destylaty alkoholowe. Z upływem czasu wyraz ten utracił swoją wieloznaczność i dziś odnosi się jedynie do wysokoprocentowego alkoholu.
W pracowni możecie również przeczytać przetłumaczone  z łaciny różnego rodzaju teksty źródłowe, traktujące o wódce. Pierwsza wzmianka na ziemiach polskich o tym trunku pochodzi z 1405 roku z zapisków sądowych znalezionych w Sandomierzu. Kolejne doniesienia historyczne mówią, że polscy kupcy, jadąc na wschód, wymieniali wódkę na inne towary - stąd też przekonanie, mające mocne umocowanie właśnie w danych historycznych, że wódka trafiła do Rosji dzięki Polakom.

Następna ekspozycja zaznajamia nas z określeniem Polskiej Wódki. Zgodnie z obowiązującym od 13 stycznia 2013 roku jej brzmieniem, ustalonym przy okazji nowelizacji ustawy o wyrobie napojów spirytusowych, Polska Wódka może być wytwarzana z jednego z pięciu tradycyjnych polskich zbóż - pszenicy, żyta, jęczmienia, owsa bądź z pszenżyta - lub z ziemniaków. Wszystkie składniki muszą być uprawiane w Polsce; również proces destylacji, rektyfikacji i tworzenie finalnej wódki musi odbywać się na terytorium Rzeczpospolitej - wyjątkiem jest jedynie butelkowanie. Jeśli dany producent spełnia te warunki, może na etykiecie swojego produktu umieścić oznaczenie "Polska Wódka/Polish Vodka". Jako pierwsze oznaczenie to pojawiło się na trzech wódkach z portfolio francuskiego Pernod Ricard Polska: Wyborowej, Luksusowej i Panu Tadeuszu, definicja ta nie ma więc nic wspólnego z kapitałem stojącym za danym przedsiębiorstwem. O zgodności alkoholu z definicją informuje umieszczony na butelce napis "Polska Wódka / Polish Vodka".
Warto również wiedzieć, że Polska Wódka jest Chronionym Oznaczeniem Geograficznym, dlatego wódki stosujące to oznaczenie, to gwarancja unikatowego charakteru oraz wielowiekowej tradycji związanej z polskimi ziemiami, jak również wysokiej jakości produktu. W tej części muzeum możemy też dokładnie zapoznać się ze wszystkimi surowcami, z których Polska Wódka jest produkowana - dotknąć poszczególnych rodzajów ziaren i ziemniaków, jak również poznać ich cykl wzrostu.

Dalej trafiamy do pracowni gorzelnikado dworku szlacheckiego, w którym zaczęła kształtować się kultura picia wódki. Dzięki interaktywnemu stołowi biesiadnemu, poznajemy ówczesne zwyczaje związane z piciem tego trunku, a także dowiadujemy się, czym zajmowała się "pani apteczna" i jaki związek miała wódka z tak zwaną teorią humoralną.
Kolejne sale ukazują, jak zmieniała się produkcja i konsumpcja wódki na przestrzeni dziejów - pod zaborami, w czasie I wojny światowej, w okresie międzywojnia, w czasie okupacji, w PRL-u i w czasach współczesnych. Obejrzeć możemy dawne i współczesne maszyny używane do przemysłowej produkcji wódki, a także zabytkowe sprzęty i naczynia sprzed lat, w których przechowywano i podawano wódkę. Uwagę zwracają mapy prezentujące kierunki ekspansji polskiej wódki oraz stan rodzimego przemysłu gorzelniczego. Dowiadujemy się z nich między innymi, że przed II wojną światową w Polsce działało blisko 1300 gorzelni. Obecnie jest ich nieco ponad 60 - najwięcej w Wielkopolsce i w województwie lubelskim.
Ogromne wrażenie robi ekspozycja prezentująca butelki i etykiety wódek kierowanych na rynek krajowy i rynki zagraniczne, w tym także wódek koszernych. Najstarszym eksponatem - w dodatku nieotwartym! - jest butelka wiśniówki Baczewski, o której opowiada film "Ostatnia butelka", do obejrzenia którego bardzo Was zachęcamy.
W sąsiedztwie tej naprawdę pokaźnej kolekcji wódek twórcy muzeum przygotowali specjalną gablotę na te współcześnie produkowane Wódki Polskie - każdy producent, który udowodni, że jego wyrób wypełnia obowiązującą definicję, może w niej wyeksponować swoją wódkę. Taka forma promocji dostępnych aktualnie na sklepowych półkach Wódek Polskich bardzo nam się podoba - a wiedzieć musicie, że jest ich niewiele. Na ponad setkę dostępnych na polskim rynku wódek tylko 10-15% zaliczyć można w poczet produktów spełniających uregulowane prawnie kryteria.

Ostatnia sala - w której stoi potężnych rozmiarów okrągły, multimedialny stół - wzbudziła w nas największy entuzjazm. Poznaliśmy w niej najpopularniejsze toasty oraz zwyczaje związane z wódką, wysłuchaliśmy przyśpiewek weselnych i poznaliśmy współczesne sposoby jej picia. Dowiedzieliśmy się też, gdzie, z kim i w jakich okolicznościach Polacy najczęściej spożywają wódkę. Ekspozycja w tej sali ma również za zadanie edukować, czym kończy się nieumiarkowane spożycie wódki - a o tym można przekonać się własnej skórze, zakładając alkogoogle, służące do demonstracji upośledzenia zmysłów po spożyciu określonej ilości alkoholu. Swoją wiedzę o wpływie alkoholu na organizm można sprawdzić także w wyświetlanych na interaktywnych tablicach quizach.

CZY W MUZEUM POLSKIEJ WÓDKI MOŻNA NAPIĆ SIĘ WÓDKI?

To najczęściej padające pytanie z ust naszych przyjaciół i znajomych, których poinformowaliśmy o wyjeździe do Warszawy. Odpowiadając - TAK, w Muzeum Polskiej Wódki można, a nawet należy napić się wódki! Trudno byłoby wyobrazić sobie tego typu miejsce bez możliwości degustacji tego trunku, prawda? ;)

Na zwiedzających czeka więc efektowny Bar Akademii Wódki, miejsce degustacji Polskiej Wódki pszenicznej, żytniej i ziemniaczanej oraz warsztatów edukacyjnych poświęconych zasadom jej serwowania i łączenia jej z potrawami. Z kolei wyjątkowych drinków i koktajli stworzonych na bazie Polskiej Wódki skosztować można w mieszącym się na trzecim i czwartym piętrze barze o nazwie "3/4", przywołującym na myśl klimat dawnych modnych warszawskich barów i restauracji. Nam szczególnie przypadł do gustu drink "Rześki", przygotowany na bazie Ostoyi, oranżady Grochowskiej i wina aromatyzowanego werbeną oraz limonką.

Ponadto w budynku muzeum znajduje się czynne 24 godziny na dobę Bistro WuWu oraz restauracja ZONI, której goście zasiądą przy stolikach ulokowanych nad ogromnymi zabytkowymi piecami dawnej fabryki wódek.

NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE DLA ZWIEDZAJĄCYCH

Muzeum Polskiej Wódki z założenia dedykowane jest pełnoletnim gościom, jednakże osoby niepełnoletnie powyżej 12. roku życia również mogą je zwiedzić pod opieką dorosłych opiekunów.

Muzeum otwarte jest codziennie przez 7 dni w tygodniu, od niedzieli do czwartku w godzinach od 10:00 do 20:00, a w piątki i soboty od godziny 11:00 do 21:00. Bilet wstępu kosztuje 40 zł. Chętne osoby otrzymają przy zakupie biletu voucher na degustację Polskich Wódek. Muzeum zwiedza się z przewodnikiem.


CZY WARTO SIĘ WYBRAĆ DO MUZEUM POLSKIEJ WÓDKI?

Zdecydowanie TAK! Naszym zdaniem Muzeum Polskiej Wódki stanie się kolejnym obowiązkowym punktem na turystycznej - i towarzyskiej - mapie stolicy. Jesteśmy pewni, że w niedługim czasie zyska miano kultowego. To jest muzeum, w którym jak w żadnym innym ożywają osobiste wspomnienia, szczególnie w trakcie degustacji i podziwiania kolekcji wódek z minionych czasów.

W Muzeum Polskiej Wódki odbyliśmy ekscytującą podróż w czasie. Byliśmy przygotowani na wielkie emocje i mnóstwo interesujących faktów o Polskiej Wódce - i ich nie zabrakło. Przygotowane ekspozycje, w przeważającej większości interaktywne - jak przystało na muzeum XXI wieku - zrobiły na nas ogromne wrażenie. Ogromne wrażenie zrobił też sam odnowiony budynek fabryki "Koneser", w którym - co warte podkreślenia - część podłogi powstała z zachowanych desek z beczek, w których przechowywano wódkę.

DO Muzeum Polskiej Wódki NA PEWNO JESZCZE WRÓCIMY! 
A WY? WYBIERZECIE SIĘ?
Strona internetowa: http://muzeumpolskiejwodki.pl
Zdjęcia: Wiktoria Tobiasz
- Justyna

author

Justyna Ziembińska-Uzar

Cześć! Nazywam się Justyna Ziembińska-Uzar i od 5 lat na swoim blogu opowiadam o ciekawych polskich produktach oraz przedstawiam polskie marki. Moją misją jest promocja patriotyzmu konsumenckiego w codziennym wydaniu. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, na nowo odkrywając dla siebie hasło "dobre, bo polskie"!


Udostępnij ten post

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Komentarze na blogu są moderowane.

NIE PUBLIKUJĘ KOMENTARZY ZAWIERAJĄCYCH LINKI.

Komentarze zawierające treści obraźliwe i złośliwe, a także zawierające reklamy, linki do sklepów i stron firmowych oraz stanowiące wsparcie dla marketingu szeptanego nie będą publikowane.

Moderacja komentarzy może trwać do 48 godzin.

Moje przeglądy