Rogal świętomarciński

9 listopada 2014

Każdy region naszego kraju słynie z jakiegoś przysmaku, który pojawia się na stołach tylko raz w roku, zwykle od "od święta", przy specjalnej okazji. 11 listopada, w dniu wspomnienia świętego Marcina z Tours i hucznie obchodzonych imienin ulicy Święty Marcin, Wielkopolanie - przede wszystkim poznaniacy - będą zajadać się pysznymi, słodkimi rogalami świętomarcińskimi. Cukiernicy i piekarze od kilku dni uwijają się jak w ukropie, by dla nikogo nie zabrakło rogali. Szacuje się, że w samym dniu świętego Marcina sprzedaje się w stolicy Wielkopolski średnio 250 ton tego smakołyku, a przez cały listopad - nawet 600 ton. Można powiedzieć, że dla mieszkańców Poznania rogal jest tym, czym pączek w Tłusty Czwartek dla całej Polski.
Dawniej rogale świętomarcińskie znane były wyłącznie na terenie Poznania i okolic, i tylko w tym regionie można było je kupić. Od kilku lat wieść o słodkich półksiężycach dociera i w inne zakątki Polski, a rogal został uznany przez Komisję Europejską za produkt regionalny.

Czy i do Was dotarł zapach i smak świeżutkich rogali świętomarcińskich? Czy wiecie, co jest sekretem ciasta, z którego wyrabia się rogale? Czy znacie legendę, która się z nim wiąże?

ROGAL ŚWIĘTOMARCIŃSKI

Rogal świętomarciński tradycyjnie jest wypiekany ręcznie z ciasta półfrancuskiego, specyficznie "listkującego". Sekretem wypieku jest bogate nadzienie: z białego maku, orzechów, migdałów, rodzynek, owoców kandyzowanych lub w syropie, cukru, okruchów, masy jajecznej. Podstawą jest jednak biały mak, bez obecności którego nie można mówić o prawdziwym rogalu świętomarcińskim.

A taki prawdziwy rogal waży średnio 150-250 gramów, jest szeroki na ok. 10 cm i wysoki w najgrubszym miejscu na ok. 7 cm. Stanowi prawdziwą bombę - jedna sztuka o wadze 250 g dostarcza ponad 1200 kalorii, dlatego trudno zjeść na raz więcej niż jednego rogala. Charakterystyczny zapach rogala to efekt dodania do ciasta aromatu migdałowego.

Trzy Znaki Smaku
Możliwość wypieku rogali to dla cukierni powód do dumy. By mogła ona używać nazwy "rogal świętomarciński" lub "rogal marciński", musi uzyskać specjalny certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego. Powstała ona z inicjatywy Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu, Izby Rzemieślniczej i Urzędu Miasta Poznania. Zobowiązuje ona cukierników i piekarzy do wypiekania rogali według tradycyjnej receptury i z użyciem składników najwyższej jakości. W 2008 roku rogal został zarejestrowany przez Komisję Europejską jako Chronione Oznaczenie Geograficzne (zobacz: Chronione Oznaczenie Geograficzne). Może być on wytwarzany wyłącznie w Poznaniu, powiecie poznańskim oraz 25 innych powiatach województwa wielkopolskiego.

Nie wiadomo dokładnie, od kiedy w Poznaniu i okolicach wypieka się rogale. Za datę początkową przyjmuje się rok 1891. Przed zbliżającym się wspomnieniem świętego Marcina, proboszcz istniejącego do dziś kościoła pod wezwaniem św. Marcina w Poznaniu, Jan Lewicki, poprosił wiernych, by - naśladując świętego, patrona żebraków - w dniu jego święta zrobili coś dobrego dla ubogich.

Na apel kapłana odpowiedział cukiernik Józef Melzer, których upiekł trzy blachy rogali i przyniósł je pod drzwi świątyni. Bogatsi poznaniacy kupowali smakołyk, a biedni byli nimi obdarowywani. W kolejnych latach w jego ślady poszli kolejni piekarze - i tak miała narodzić się tradycja wypieku rogali świętomarcińskich, która jest żywa po dzień dzisiejszy. Prawdopodobnie jednak rogale wypiekano już wcześniej. Wskazuje na to anons zamieszczony 10 listopada 1852 roku w Gazecie Wielkiego Księstwa Poznańskiego przez powstałą trzy lata wcześniej cukiernię Antoniego Pfitznera: "Jutro w Czwartek Rogale nadziewane, po różnych cenach w cukierni A. Pfitznera, ulica Wrocławska". Przyjmuje się, że Józef Melzer mógł spopularyzować funkcjonujący na mniejszą skalę wypiek rogali.

Badacze dawnych dziejów podkreślają, że tradycja wypieku rogali może mieć swe korzenie w czasach pogańskich, kiedy to podczas jesiennego święta składano bogom ofiary z ciasta zawijanego w bawole rogi. Przyjmuje się, że kształt rogalika nawiązuje właśnie do zwierzęcych rogów. Niektórzy twierdzą, że Kościół przejął ten zwyczaj, łącząc go z postacią świętego Marcina.

Z postacią tego świętego i wypiekiem rogali wiąże się znana legenda. Według niej - a przecież w każdej legendzie jest ziarnko prawdy - jednemu z poznańskich piekarzy, niejakiemu Walentemu, przyśnił się jadący na białym koniu święty Marcin. Rumak świętego w pewnej chwili zgubił podkowę, którą podniósł Walenty. Zainspirowany jej kształtem, uformował ciasto z migdałami. Następnie upieczone rogale rozdał biednym, pamiętając o postawie świętego, który również wspierał ubogich.


Legendę w zabawny sposób przedstawia książka dla dzieci autorstwa Elizy Piotrowskiej pt. "Legenda o rogalach świętomarcińskich" (więcej o książeczce napisaliśmy tutaj).

AlleROGAL

Jeśli będziecie w Poznaniu w listopadzie, koniecznie skosztujcie rogali. Uważajcie jednak na podróbki - oryginalne rogale w tym roku może wytwarzać jedynie 100 cukierni; ich listę znajdziecie tutaj. Nie dajcie się nabrać na nazwy typu "rogal marcinkowski" czy "rogal Marcina" oraz na zbyt niską cenę (prawdziwy rogal trochę kosztuje za kilogram). Cukiernia rozprowadzająca rogale wypiekane według tradycyjnej receptury powinna w widocznym miejscu umieścić uzyskany certyfikat.

Jeśli jednak nie będziecie mogli odwiedzić stolicy Wielkopolski, do 17 listopada rogale możecie... zamówić przez Internet z dostawą do domu, i to nie tylko na terenie naszego kraju, ale i za granicą. Akcja pod hasłem "alleRogal" odbywa się za pośrednictwem portalu Allegro. Tylko w 2011 roku zakupiono w ten sposób blisko 2 tony rogali. Trafiły one m.in. do Anglii, Niemiec czy Austrii. Najwięcej rogali w Polsce zakupili mieszkańcy województw mazowieckiego i śląskiego. Aukcje z rogalami znajdziecie tutaj.





PRZEPIS NA ROGALE ŚWIĘTOMARCIŃSKIE

Możecie również spróbować samodzielnie upiec rogale w domu, według poniższego przepisu.

Składniki potrzebne do przygotowania ciasta:
Trzy Znaki Smaku
1 kg mąki
6 jajek
0,5 kostki masła
2 łyżki cukru
50 g drożdży
1 szklanka mleka.

Składniki do przygotowania masy:
1,5 szklanki cukru pudru
200 g migdałów
100 g białego maku
śmietana.

Drożdże należy rozpuścić w niewielkiej ilości mleka. Jajka utrzeć z cukrem i połączyć ze stopionym masłem. Nie przerywając ubijania, dodać porcjami przesianą mąkę, mleko oraz wcześniej przygotowane drożdże. Ciasto wyrabiać do chwili, gdy zaczną pokazywać się pęcherzyki, i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Migdały, orzechy oraz mak zaparzyć, zemleć, utrzeć z cukrem i śmietaną, aż do uzyskania gęstej masy. Wyrośnięte ciasto rozwałkować i pokroić na kwadraty. Na każdy z nich nałożyć porcję wcześniej przygotowanej masy, uformować rogaliki i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Wstawić do gorącego piekarnika i piec w temperaturze 220-250 stopni na złoty kolor. Upieczone rogale polać lukrem i posypać orzechami, a następnie zjeść ze smakiem.

ROGALOWE MUZEUM POZNANIA

Rogal świętomarciński doczekał się nawet własnego muzeum. Będąc w Poznaniu, szczególnie z dziećmi, koniecznie odwiedźcie Rogalowe Muzeum Poznania. Odbywają się w nim pokazy wypieku rogali, oczywiście z późniejszą degustacją, prowadzone przez Rogalowego Mistrza i Prawdziwego Poznaniaka - Wuja Binia. Muzeum oferuje jeszcze wiele innych atrakcji; wszelkie informacje znajdziecie tutaj. Serdecznie zachęcamy do obejrzenia filmu promującego muzeum i go jego odwiedzenia!

 Źródła: 1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7

Udostępnij

Google+

1 komentarze :

  1. Rogale Świętomarcińskie to naprawdę produkt, które bije wypieki z całego świata. Nie zapominajmy, że dzięki niemu ludzie utożsamiają się z Wielkopolską wykazując patriotyzm lokalny.
    --------------------------------------
    http://orzelpatriota.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające treści niemerytoryczne, obraźliwe i złośliwe, a także zawierające reklamy, linki do sklepów i stron firmowych oraz stanowiące wsparcie dla marketingu szeptanego nie będą publikowane.

Moderacja komentarzy może trwać do 48 godzin, prosimy o cierpliwość.